główna
przeczytaj
e-mail
księga
linki: r

Archiwum:
2012:1 
2011:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2010:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2009:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2008:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2007:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2006:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2005:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2004:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 


Przeciętność

Właśnie ta cecha jest wśród ludzi w cenie, szczególnie dobrze widziana jest u innych, choć sami chętnie lubimy ukryć się w tłumie. Kiedy ktoś jest ponadprzeciętnie brzydki, ciężko mu znaleźć przyjaciół. Kiedy ktoś ponadprzeciętnie chrapie, zwraca mu się uwagę w pociągu. To dotyczy praktycznie wszystkiego. Kobiety mają najwięcej satysfakcji, kiedy członek nie jest ani za mały, ani za duży, ani za chudy, ani za gruby. Kiedy mężczyzna zbyt długo się nie odzywa - źle. Kiedy co 5 minut pisze SMSa - chyba jeszcze gorzej. Tak, wiem, że w kwestii grubości są wyjątki, ale generalnie osoby ponadprzeciętnie inteligentne też nie są lubiane. Mężczyzna w zbyt długich włosach, kobieta w zbyt krótkich - nie lubimy ekstremów.

Kiedy ktoś prawdziwie poświęca komuś lub czemuś swoje życie, uważany jest za głupka, idiotę, niezrównoważonego, chorego... W naszym katolickim kraju poważne podejście do słów, żeby miłować Boga z CAŁEGO serca, CAŁEJ myśli, ze WSZYSTKICH sił wywołuje poruszenie bądź nawet zgorszenie. Kochanie kogoś ponad życie uważane jest za co najmniej naiwne.

To przeciętność zapewnia w życiu coś, co przeciętni nazywają sukcesem. Nie jest to jednak sukces polegający na wyjściu poza swoją codzienną przeciętność.

PS. Wydawało mi się, że reakcje, które po raz pierwszy opisał podobno Pawłow, są trwalsze. Tymczasem pewne miejsca, które dotąd kojarzyłem z Tobą, dziś kojarzę z samotnością w tym samotnym mieście. To chyba zmiana na niekorzyść, choć do końca jeszcze nie wiem czyją.

Napisałem 24. stycznia 2012 o 20:56. Komentuj (1)

Poświęcenie

Oprócz wielu innych pytań, właśnie to o poświęcanie się zadaję sobie ostatnio dosyć często. Warto? Oczywiście nie chodzi o to, czy warto pytać...
Napisałem 23. stycznia 2012 o 04:21. Komentuj (2)