główna
przeczytaj
e-mail
księga
linki

Archiwum:
2019:7 6 5 4 3 2 1 
2018:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2017:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2016:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2015:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2014:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2013:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2012:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2011:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2010:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2009:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2008:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2007:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2006:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2005:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2004:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 


Steel i Gray

Pomimo ponurego dnia, we mnie kotłuje się mnóstwo różnych myśli. Prawie jak w głowie przeciętnej kobiety...

Czytanie książek jakoś nie jest moją mocną stroną. Przez te kilka lat podróżowania pociągami nie przeczytałem jej ani jednej - zawsze zamiast czytać, wolałem wypoczywać, czyli spać. Tym razem zaczęło się od wydania po portugalsku. Potem dla porównania zdobyłem wersję angielska i polską. AW zainteresowała się, więc zacząłem jej czytać - całkiem jak moim dzieciom, na dobranoc. Przyznam, że nie spodziewałem się, że pierwsza część przygód Anastazji Steel i Christiana Graya spowodują to, co spowodowały. Teraz zastanawiam się nad kilkoma w związku z tym sprawami.

Po pierwsze, dlaczego dziś jest dopiero dziś a nie dziesięć lat temu? Wtedy mój świat byłby zapewne inny. Nie byłoby w nim tyle nieporządku i rzeczy, których dziś wolałbym nie mieć za sobą. Z drugiej strony być może nie umiałbym jej wytłumaczyć, co znaczy słowo waniliowy, bo wtedy moje desperackie poszukiwania nie prowadziłyby mnie w różne zakamarki ludzkich doświadczeń.

Po drugie - wiem o kilku osobach, które czytały tę książkę. Zastanawiam się, czy reakcja ich ciał była taka sama, jak AW? Choć przecież nie o ciało chodzi.

PS. Parę dni temu były urodziny MS. Celowo nie przesłałem jej życzeń. Pewnie od dawna ma kogoś na stałe i nie chcę z takiego powodu (w sumie jak się nad tym zastanowić, to jako powód przychodzi mi wyłącznie sprawienie jej przyjemności) burzyć jej codziennego porządku. Tym bardziej, że według niej właśnie codzienność jest tą najcenniejszą częścią życia.


Napisałem 28. stycznia 2013 o 09:36. Komentuj (3)