główna
przeczytaj
e-mail
księga
linki

Archiwum:
2019:7 6 5 4 3 2 1 
2018:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2017:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2016:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2015:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2014:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2013:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2012:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2011:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2010:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2009:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2008:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2007:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2006:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2005:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2004:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 


Leń

Ostatnio miałem w głowie dwie myśli, które chciałem tu zapisać. Jedną o rozwodach a drugą o patriotyzmie. Ale - jak to w dowcipie - nie che mi się.
Napisałem 13. listopada 2011 o 20:41. Komentuj (2)

Nietykalny

Nie wiem, co to dokładnie jest. Najpierw myślałem, że nabieram dystansu do siebie, świata, otaczającej rzeczywistości... Przez chwilę przyszło mi do głowy, że to obojętność, ale porównując dzisiaj z przeszłością stwierdzam, że nie ma we mnie tamtej beznadziei. Może nie jest tak, że doskonale się bawię, oglądając jakby przez szybę to, co się dzieje, ale na pewno to, co widzę jest dla mnie ciekawe, niewątpliwie dotyczy mnie, ale jakoś nie dotyka. A jeśli dotyka, próbuję to od siebie odsunąć, aby zachować dziwne, bo jeśli nie nigdy, to na pewno od dawna nie obserwowanej przeze mnie równowagi.

Czytam, że zbliża się kryzys a ja coraz poważniej zastanawiam się nad zmianą pracy. Gdyby chociaż te wyjazdy były jakieś atrakcyjne, tymczasem poza zmęczeniem i rzadkim wypadem do sauny nie ma z nich nic. Potrzebuję być w domu, koło kogoś, przy kim ma znaczenie, czy moje serce wciąż bije.

Napisałem 17. listopada 2011 o 15:57. Komentuj (3)

Nie wspominając

Czasem oglądam na nk profil tego dziecka. Dziś to już kobieta. Na pewno nie ma w niej żadnej w tej sprawie winy, ale w sumie mógłbym coś do niej czuć i kto wie czy gdzieś w podświadomości nie czuję, choć w sumie dzięki niej rzecz stała się jawna. Czasem myślę: wybaczyłem, czy raczej zapomniałem?

Jak widać, można o kimś napisać, wcale o nim nie wspominając...

Napisałem 25. listopada 2011 o 08:59. Komentuj (4)

Moc kobiety

Ostatnio, po wspaniałym środku weekendu dzięki Markowi Gungorowi, koniec już nie był taki humorystyczny. Ogólnie rzecz biorąc jest średnio. Czy to dlatego najzwyklejszy dotyk normalnej kobiety wywołał we mnie taką silną reakcję?

Drogie Panie, macie moc zmienić świat. W najwspanialszy i najobrzydliwszy. Oczywiście świat mężczyzny.

Napisałem 30. listopada 2011 o 16:18. Komentuj (1)