główna
przeczytaj
e-mail
księga
linki

Archiwum:
2019:7 6 5 4 3 2 1 
2018:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2017:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2016:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2015:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2014:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2013:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2012:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2011:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2010:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2009:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2008:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2007:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2006:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2005:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2004:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 


Wycięte z życiorysu

Od czasu ostatniej notki do dziś właśnie jest taki czas. Praca, sen, praca, sen.... No, może do tego trochę jedzenia i podróży.

Na wyjeździe, jak to na wyjeździe. Hotel i myśli o tym, żeby nie spędzać nocy samotnie, tylko "zabawić się". Tyle, że nigdy nie wiadomo kiedy koniec pracy, więc... Zresztą i tak o tej porze, po tylu godzinach pracy nie miałbym siły na nic.

Krótko mówiąc wracam do rzeczywistści. Mam zamiar wziąć dużo wolnego i odpocząć. Pobyć trochę z AW i BW, tym bardziej, że niebawem zostanę słomianym wdowcem. Nie mam jeszcze planów na czas, kiedy będę sam. Muszę poczekać aż odpocznę i ponownie zacznę myśleć. Na razie zakładam, że spotkam się z MS. A może i z LA?

Nie odzywam się już do KP - i tak nic by z tego nigdy nie wyniknęło. Dwudziestolatki są ok, ale kiedy można ich dotknąć...

Napisałem 7. marca 2005 o 11:53. Komentuj (3)