główna
przeczytaj
e-mail
księga
linki

Archiwum:
2019:7 6 5 4 3 2 1 
2018:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2017:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2016:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2015:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2014:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2013:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2012:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2011:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2010:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2009:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2008:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2007:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2006:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2005:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2004:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 


Lepiej spać...

Wczoraj wieczorem miałem kłopoty z zaśnięciem. Z zupełnie nieznanych powodów. Z tych samych, czyli nieznanych powodów, myślałem więc o... Oczywiście o kobietach.

Tych, z którymi uprawiałem jakieś formy seksu było w moim życiu zbyt wiele. Tych, z którymi kiedyś się kochałem - dwie. Tych, z którymi najbliższej cielesnej intymności nie traktowałbym jak zdradę - jedna. Tyle, że nigdy do tego nie powinno dojść, bo o ile kiedyś mogło mieć, to dziś na pewno nie ma żadnej przyszłości. Mimo to chęć na tę właśnie miłość nie znika.

Wreszcie temat bardzo drażliwy. Spośród tych, których było zbyt wiele, naprawdę niewiele było "dobrych w te klocki". Czy taka sama jest nasza polska społeczna statystyka? Pewnie nikt tego nigdy nie badał.

Lepiej było spać, zamiast budzić potwory...

Napisałem 5. maja 2011 o 13:30. Komentuj (6)

Wspólne źródło

Znów usłyszałem nie swoją historię. Ona wciąż uważa, że po jej stronie wszystko zawsze było i jest w jak najlepszym porządku. Zadziwia mnie za to jej pewność co do niego, bo mnie tej pewności brak.

Próbując kojarzyć sytuacje, dwie sprawy wywołują o u mnie silne emocje. Silne, czyli takie, które czuję a nie tylko przeżywam w myślach. Jedna to ta związana z akapitem wyżej. Drugą miałem okazję zaobserwować wczoraj. Ciepło... Facet to jednak prosta i jednocześnie głupia maszyna.

W sumie obie sytuacje mają chyba wspólne źródło.

Napisałem 14. maja 2011 o 09:24. Komentuj (1)

Czerwonogłowa białogłowa

Niby jestem u siebie na podwórku i nikomu nic do tego, co tam robię, ale jakoś nie biegam tak, jakbym chciał w taki ciepły dzień najbardziej. Czerwonogłowej żal - przynajmniej tak mówi.

Zaczynam widzieć rzeczy, których dotąd nie widziałem...

Napisałem 21. maja 2011 o 19:38. Komentuj (2)

Jak

Wtedy wydawało się, że najciekawsza była jej rytmicznie unosząca się w górę sukienka. Refleksja przyszła później.

Teoretycznie również występuję regularnie na scenie, jednak cel jest zupełnie inny. Więc jak czuła się ona?

Napisałem 23. maja 2011 o 10:34. Komentuj (5)

Dzień bez

Wczoraj - według mojego byłego dyrektora - był dzień bez stanika. Sam nie sprawdzałem prawdziwości jego słów, ale koledzy relacjonowali, że chyba tylko faceci wiedzą o tym "święcie".
Napisałem 31. maja 2011 o 13:02. Komentuj (3)