główna
przeczytaj
e-mail
księga
linki

Archiwum:
2019:7 6 5 4 3 2 1 
2018:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2017:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2016:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2015:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2014:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2013:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2012:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2011:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2010:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2009:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2008:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2007:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2006:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2005:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2004:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 


Nienawidzą

Jeśli ktoś zna nie tylko Opowieść o dwóch mózgach, ale całe seminarium, ten będzie wiedział co oznacza, że inni mężczyźni mnie nienawidzą. Tak właśnie jest. Dzisiaj AW liczy na więcej, ale we mnie jest wciąż żal, poczucie klęski i brak przebaczenia za to, co się stało. Również za to, co stało się w wyniku moich decyzji, bo jest we mnie zupełnie nieintelektualne przekonanie, że przyczyną wszystkiego jest właśnie AW. Nie umiem tego w sobie przezwyciężyć i wymazać przeszłości. Co prawda nie jest już tak, że w ogóle nie patrzę w przyszłość, bądź co gorsza wcale jej nie chcę, ale nie umiem uwolnić się od przeszłości. Od "pięćdziesiątki", od poczucia bycia pogardzanym, niepotrzebnym, bez znaczenia. Mimo pozostawiena za sobą tego, co robiłem, konsekwencje wciąż czuję, ciągle jest tak, że wspominam sytuacje, których w ogóle być nie powinno i wspominam je jako jedne z najlepszych chwil. Tak, mam świadomość bycia ojcem, kocham moich synów, dni ich porodów to najważniejsze chwile w moim życiu, jednak są inne chwile, których z jednej strony się wstydzę, ale z drugiej w ogóle nie żałuję. Jakoś a nimi tęsknię, choć nie chcę ich powtarzać między innym ze względu na fakt trudnego powrotu do normalności. Nie chcę być jak ZV, który bezwstydnie publicznie stara się wykorzystać każdą okazję.


Napisałem 6. lipca 2015 o 10:04. Komentuj (0)