główna
przeczytaj
e-mail
księga
linki

Archiwum:
2019:7 6 5 4 3 2 1 
2018:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2017:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2016:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2015:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2014:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2013:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2012:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2011:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2010:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2009:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2008:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2007:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2006:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2005:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2004:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 


Poznikali

A raczej poznikały. Wszystkie. Blogi. A nie było mnie tylko miesiąc.

Miesiąc w wirtualnym świecie to cała wieczność. To mniej więcej dowodzi, na ile stałe, ważne i poważne są pisane tu słowa. W danej chwili, kiedy są pisane - oczywiście tak, ale potem, po czasie... O kontekście wieczności w tym miejscu w ogóle nie wypada wspominać, nawet jeśli się ją nosi w sercu.

Napisałem 22. sierpnia 2012 o 17:23. Komentuj (3)

Aktualne i z przeszłości

Chyba nie jest tajemnicą, że chciałbym moją AW oddać innemu. Tak, żeby go mogła poczuć dogłębnie, z odpowiednią prędkością, pod odpowiednim kątem... - wiadomo o co chodzi. Nigdy dotąd myśląc o tym nie przychodziło mi do głowy, co by wtedy było - po prostu chciałbym tego i już. A tymczasem nie tak dawno temu wspominałem swoje myśli z czasów, kiedy byłem przez nią odrzucony - w szczególności "z daleka" od seksu. Pamiętam, jak źle mi wtedy było. Jak więc byłoby, gdyby znalazła się zupełnie inaczej niż w ramionach samca? Dywaguję, bo zapewne nigdy się to nie wydarzy.

Oglądając rzeczy, do których rzadko zaglądam, znalazłem listy od MS. Już nie pachną nią, więc i zapach już nie wywołuje erekcji a w głowie nie ma kotłowaniny myśli. To już lata temu. Choć kiedyś myślałem, że jest moją drugą połówką jabłka, dziś nawet się nad tym nie zastanawiam. Myślę, że staje się to powoli przeszłością. Stwierdzam to bez żalu, choć z odrobiną refleksji nad nierozlanym mlekiem.

Wreszcie ostatnie wydarzenie - standardowa kłótnia o nic. Ona - jak zupełnie nie ona, przynajmniej tak było przez lata - nabiera ochoty. A ja... mam w głowie nic innego jak myśli, jak by ją tu... i tu brakuje mi słowa. Coś w "okolicach" wykorzystać, sponiewierać, dając jej ostatecznie to, czego chce, ale na zupełnie innych warunkach.

Napisałem 27. sierpnia 2012 o 16:44. Komentuj (2)