główna
przeczytaj
e-mail
księga
linki

Archiwum:
2019:7 6 5 4 3 2 1 
2018:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2017:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2016:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2015:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2014:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2013:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2012:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2011:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2010:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2009:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2008:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2007:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2006:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2005:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2004:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 


Zły

Był czas, że taki właśnie on był. Zły. Niczego nie przybliżał, niczego nie oczyszczał. Pozwalał co najwyżej dać upust moim wewnętrznym emocjom, stanom wewnętrznym, o których nie miałem ochoty (i nadal nie mam, bo i o czym) mówić, szczególnie z nią.

Jaki jest dziś, o ile w ogóle? Ten, o którym wyżej, bez wyrazu, od niechcenia, szablonowy. O tym drugim niektórzy mówią, że przereklamowany. Mimo to wciąż myślę o nim jak o czymś atrakcyjnym, gdy w gruncie rzeczy chodzi chyba o adrenalinę, władzę, przygodę...

Napisałem 9. września 2011 o 17:51. Komentuj (2)

Niespełnione

Takie marzenia, o ile je w ogóle jakieś masz, są najbardziej intrygujące. Jak to z nimi będzie, kiedy, z kim... Oczywiście jeśli jesteś młody. Jeśli jesteś facetem w okolicach czterdziestki, wtedy myślisz, że to już koniec i masz wszystkim za złe, że się nie spełniły i nigdy nie spełnią. Chociaż pewność uzyskujesz, kiedy jesteś naprawdę stary. Czasem metodą udawania nastolatka próbujesz na siłę sprawić, żeby się spełniły.

Chyba nie na tym polega dojrzałość.

Napisałem 15. września 2011 o 17:10. Komentuj (2)

Zbyt osobiście

Niedaleko pojawiła się pewna Monika. Początkowo wyglądała na arcyniedostępną i hiperpoważną. Szybko okazało się jednak, że potrafi się śmiać, na dodatek bardzo głośno. Co najciekawsze, czysto służbowo rozbawia ją facet, którego wszyscy wokół uważali zawsze za mini-dziwoląga. Kiedy zbliżam się do niej, mam ochotę na najbliższą bliskość. No, może nie aż tak, ale dogłębnie to bym ją chętnie poznał. Pomimo tego (a może właśnie dlatego?), że to już prawie rok, jak nie użyłem prezerwatywy. W jej obecności czuję takie dziwne coś i wiem, że to z powodu tego jej śmiechu.

Ostatnio, zapewne w związku z wydarzeniami podczas weekendu, tracę czas na serwisie dla dorosłych. Zapewne jak zwykle nic z tego nie będzie, oczywiście za wyjątkiem chwil pełnych (wyłącznie w mojej głowie) podniecenia a raczej napalenia.

Nie powinienem tu pisać tak jasno i i jednocześnie osobiście - powinienem założyć na obiektyw jakiś filtr, ale jakoś nie mam ochoty.

Napisałem 22. września 2011 o 16:29. Komentuj (2)