główna
przeczytaj
e-mail
księga
linki

Archiwum:
2019:7 6 5 4 3 2 1 
2018:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2017:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2016:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2015:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2014:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2013:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2012:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2011:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2010:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2009:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2008:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2007:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2006:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2005:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 
2004:12 11 10 9 8 7 6 5 4 3 2 1 


Satysfakcja

Ten pobyt był inny ze względu na jego szkoleniowy charakter. Wyjątkowo dużo czasu spędziłem więc na pieszych wędrówkach z wnioskami dotyczącymi oczywiście mnie samego.

Po pierwsze - czuję obrzydzenie wobec rzeczywistości korporacyjnej, w kontekście pracy oczywiście. Zbiera mnie na mdłości, kiedy widzę długo świecące się światła w biurach. Wiem, również na podstawie własnych doświadczeń, że to w znacznej mierze nic innego jak głupota, brak profesjonalizmu, a czasem wręcz - jak to wspomniał jeden pan - arogancja i kurestwo. Szkoda tylko, że nie da się trzymać od tego całkiem z daleka.

Było mi również dane obserwować ludzi innych. Tu zadaję sobie pytanie: jakich? Kim jest każdy z czterech facetów sprzedających kebab? Kim ten osobnik w dresie? Kim młodzieniec grający na gitarze? Nie wiem, choć wiem na pewno, że żadnym z tych idiotów w białej koszuli, oczekujących, że inni będą jak on siedzieć w pracy po nocach, ani żadnym z naiwnych głupców, którzy pozwalają, że tamci każą im pracować ponad siły i granice rozsądku. Dzisiaj jeszcze nie. Ale w przyszłości?

Kiedyś też miałem inne ideały, inne marzenia, inne priorytety. Choć jak głębiej się nad tym zastanowić, to wciąż chodzi o to samo - żeby żyć i mieć z tego satysfakcję.

Napisałem 8. września 2012 o 18:50. Komentuj (2)