Niby jestem, ale jednak nie

To oczywiście dotyczy mojej obecności w internecie. Bo jako meżczyzna z krwi i kości, jak najbardziej jestem i jeśli komuś STRASZNIE zależy, może się o tym przekonać ;)

SW to naprawdę fajna dziewczyna. Młoda, trochę zagubiona, ale... jest ją za co podziwiać, chociaż nigdy nie robiłbym tak jak ona. Ma motywację, a tą - jak wiadomo - trudno przecenić.

Coraz więcej w moim życiu kobiet. Ale nie ich ciał, tylko dusz. Czy to dobrze, czy to źle?

Nie krępuj się, umieść swój komentarz:


Wasze komentarze:

16.07.2006, 17:09, eclipse
Myślę, że dobrze.
:)

Ownlog.com :::::::::: Wróć